poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Kiszone papryki lekko pikantne.

Kiszone papryki, to moje ostatnie odkrycie kulinarne. Dotąd kupowałam takie papryki w warzywniaku, były kiszone w całości i faszerowane kapustą. Jednak niezbyt mi smakowały.

Kiszone papryki zrobiłam moim sprawdzonym sposobem na kiszenie ogórków i cukinii. Papryki udały się doskonale. Będą dodatkiem do kanapek, sałatek, pieczonego mięsa.
Jeśli nie lubicie pikantnych przetworów można  pominac dodatek chilli.
 

wtorek, 1 sierpnia 2017

Malinówka. Nalewka malinowa.

Bardzo lubię nalewki, z rodzinnego domu wyniosłam w tradycję ich wyrobu. Mój Tata zawsze ma w barku kilka różnych nalewek własnej produkcji. 
Malinówka, jest bardzo smaczną i aromatyczną nalewką o pięknym kolorze. Przygotowuje się ją dosyć szybko - jak na nalewkę - 3 tygodnie. Po tym czasie już dobrze smakuje, ale im dłużej stoi już gotowa nalewka, tym jest lepsza.
Na blogu znajdziecie przepis, który dostałam od Taty, na wyśmienitą pigwówkę (kliknij tutaj).


piątek, 28 lipca 2017

Kiszone pomidory i ogórki.

Kiszone pomidory i ogórki, mają ciekawy smak. Kiszone ogórki znamy wszyscy, ale ukiszone pomidory potrafią zaskoczyć smakiem. Pomidory zawierają w środku nieco bąbelków gazu, dlatego lekko łaskoczą podniebienie.

Te kiszone warzywa są pysznym dodatkiem do zapiekanek makaronowych i mięs pieczonych i duszonych.



piątek, 21 lipca 2017

Jak usunąć bakterie i pestycydy z owoców i warzyw.

Poniżej opisałam sposób na usunięcie z owoców i warzyw bakterii i pestycydów. Stosuję go od kilku lat i uważam za bardzo skuteczny i godny polecenia.

I nie myślcie, że to kolejny wydumany problem, aby wyciągnąć kasę z Waszych kieszeni. Czy pomysł wymyślony przez producentów jakiegoś produktu i podchwycony przez blogerkę. Nic bardziej mylnego;) Będę pisała o bardzo tanich i powszechnie dostępnych produktach: occie i sodzie oczyszczonej.

Na ideę solidnego oczyszczania warzyw i owoców trafiałam wielokrotnie. Powróciłam do niej, gdy uświadomiłam sobie, że truskawki, maliny, czereśnie, które moje dziecko zajada z wielką ochotą, dotykało kilka osób (które zapewne nie miały zbyt czystych rąk) zanim trafiły na mój stół. Nawet gdybym kupowała wyłącznie ekologiczne produkty, kwestia usuwania bakterii byłaby aktualna.

Kiedyś przeczytałam, że współcześnie stosuje się środki ochrony roślin na bazie olejów, aby nie zmywał ich deszcz lub woda z deszczowni.
Czyli jak używacie tradycyjnej metody, płukania pod bieżącą wodą, to nie zmywacie tej chemii z żywności!!! 
Nie ma co się łudzić, współcześnie przy produkcji warzyw i owoców powszechnie stosuje się chemię. Na przykład pracownicy plantacji kalafiorów przy ich zbiorze pracują w rękawiczkach, żeby nie cierpieć na poparzenia wywołane kontaktem ze środkami ochrony roślin, które znajdują się na tych warzywach.

Jak dla mnie to dość informacji, aby zacząć szukać skutecznej metody oczyszczania żywności z chemii. Okazało się, że jest to banalnie proste, wystarczy użyć octu i sody.

Jak skuteczna jest ta prosta metoda niech świadczy następujący przykład. Truskawki tak umyte przechowuję w lodówce ponad tydzień i nie pojawia się na nich nawet odrobina pleśni.
A wiadomo, że truskawki umyte tylko wodą, przechowywane nawet w lodówce po jednym dniu zaczynają pleśnieć.
Zapoznajcie się z tą metodą i spróbujcie wyrobić sobie nawyk mycia warzyw i owoców po przyjściu z zakupów.

Mój sposób na szybkie oczyszczenie owocowo-warzywnych zakupów jest następujący: wszystkie produkty myję pod bieżącą zimna wodą, następnie szykuję w duże miski, z roztworem octu i sody. 
  • Jako pierwsze płuczę miękkie owoce, których nie można obrać (maliny, jeżyny, truskawki, czereśnie, winogrona), 
  • następnie twarde owoce (jabłka, gruszki, banany, mandarynki) - można włożyć do miski razem, 
  • teraz kolej na warzywa, które nie rosły bezpośrednio w ziemi (pomidory, ogórki, cukinie, kalafior, brokuł) - można włożyć do miski razem, 
  • a na koniec w misce lądują warzywa korzeniowe (marchew, pasternak, buraki) można włożyć do miski razem. 

I jeśli zakupionych produktów nie mam zbyt wiele, to udaje się wypłukać je bez konieczności wymiany płynów w obu miskach. 

Dodam jeszcze, że namaczanie warzyw i owoców w wodzie z octem i sodą, nie ma wpływu na ich smak i zapach, tylko trzeba je wypłukać.


środa, 28 czerwca 2017

Puszyste pankejki. Pancakes.

Puszyste pankejki, naleśniki amerykańskie, pancakes, nazw tych pysznych placuszków jest kilka. 
Wszyscy lubimy placki, naleśniki czy racuchy, które nieodłącznie kojarzą nam się z dzieciństwem, wakacjami u babci czy podwieczorkami w przedszkolu;) 

Smażenie placków jest nieco czasochłonne. Więc najlepiej robić to w weekendy, kiedy spokojnie i niespiesznie można oddać się temu zajęciu. Pankejki często smażymy na niedzielne śniadania, a właściwie to męska część rodziny smaży. Mnie nie dopuszczają wtedy do kuchni, to taki ich poranny rytuał - wspólne przygotowanie i smażenie placków. 
Tym razem ja pomagałam synowi w przygotowaniu ciasta, bo miały to być trochę inne pankejki niż zwykle - puszyste. Kuba pracowicie smażył placuszki, a efekt jego pracy widzicie na zdjęciach.

Zjedliśmy przepyszne śniadanie. Pankejki dla odmiany zostały podane z waniliowym serkiem homogenizowanym i truskawkami.
Klasycznym dodatkiem do pankejków jest syrop klonowy, ale świetnie smakują również z miodem, konfiturą lub świeżymi owocami.

 

czwartek, 22 czerwca 2017

Zupa krem z białych szparagów.

Zupa z białych szparagów jest wyjątkowo delikatna i smaczna. Jest bardzo prosta w przygotowaniu i zawiera niewielką ilość składników. Mimo tej prostoty jest to bardzo wykwintna zupa, często podawana na letnich, eleganckich przyjęciach.
Zupę krem z białych szparagów można podać z grzankami lub groszkiem ptysiowym.


środa, 31 maja 2017

Tarta z rabarbarem.

Tarta z rabarbarem jest zwyczajnym domowy wypiekiem. 
Niezbyt słodka, trochę kwaskowa i łatwa w przygotowaniu. Nie trzeba się wysilać składając ciasto, czy misternie układać rabarbar. Odrobina nonszalancji jest mile widziana, w końcu pieczemy dla domowników. 
Tak, ten wypiek nie pasuje na eleganckie przyjęcia, raczej na deser po niedzielnym obiedzie.
Tarta nie jest kaloryczna, wystarczy przejrzeć listę składników, żadnego szaleństwa czy nadmiaru. 
Na kawałek tej tarty pozwalam sobie nawet ja mimo, że nie jadam zbyt kalorycznych potraw.


piątek, 26 maja 2017

Carpaccio z młodych buraków. Przystawka na imprezę.

Buraki, to pospolite warzywa, które nie kojarzą się z wykwintnymi daniami. Jednak carpaccio z młodych buraków, to przystawka, którą śmiało można podać na eleganckim przyjęciu.

Carpaccio przygotowałam z młodych buraczków, które są bardzo słodkie i nie mają jeszcze ziemistego smaku. Buraki lepiej upiec niż ugotować, ponieważ zdecydowanie zyskują na smaku. 
Słodkie buraki, orzechowa rukola, słony ser, aksamitne piniole i cytrynowy dressing, to mieszanka smaków zawarta w tej przystawce.
Carpaccio można podać porcjowane na małych talerzykach lub na dużym półmisku. 
Buraczki przed podaniem nie zostały przyprawiane, więc serwując danie należy podać dressing, sól i pieprz, aby goście dosmaczyli danie bezpośrednio przed zjedzeniem.


środa, 17 maja 2017

Sałatka szopska. Szybka sałatka na imprezę.

Sałatka szopska pochodzi z kuchni bułgarskiej. Jest ona bardzo podobna do wiejskiej sałatki z Grecji. 
Sałatka jest bardzo prosta i szybka w wykonaniu. Wystarczy pokroić warzywa i posypać je serem solankowym. Ważne, aby nie mieszać warzyw z serem przed podaniem sałatki.

Najlepiej smakuje latem, gdy na rynku dostępne są krajowe warzywa - pomidory malinowe, ogórki gruntowe, dojrzała papryka.

Sałatkę szopską podaje się jako przystawkę lub dodatek do dań mięsnych. 



piątek, 5 maja 2017

Pieczona pierś indyka na ciepło i zimno. Wędlina dla dzieci.

Pierś z indyka w taki sposób jak poniżej opisałam piekę od kilku lat. Przepis pozostaje niezmienny, jedynie modyfikuję skład marynaty, aby  danie nie znudziło się rodzinie.
Nie byłam fanką indyka, ale życie zmusiło mnie do polubienia jego mięsa. Moje dziecko nigdy nie chciało jeść wędlin ani czerwonego mięsa (wyjątkiem są kotlety mielone;) 
Jedynym akceptowanym mięsem w kanapkach okazał się pieczony indyk lub kurczak. I tak musiałam znaleźć sposób na uczynienie zjadliwym mięso, którego nie lubiłam.
Najbardziej przeszkadzał mi zapach i ,,wiórowatość" piersi indyka. Po kilku mniej lub bardziej udanych próbach dopracowałam przepis.
Mięso przygotowane wg tego przepisu jest soczyste i dobrze przyprawione. Można go podać na ciepło z puree ziemniaczanym lub ryżem.
Doskonale smakuje na zimno jako dodatek do kanapek lub sałaty.
Mięso ma wyrazisty smak, mimo dodatku sporej ilości papryki nie jest zbyt pikantne. Jeśli będziecie je przygotowywać dla małych dzieci, proponuję zmniejszyć ilość papryki do 1/4 łyżeczki.